Dla klientów naszych stacji mamy równie pozytywne wiadomości – ceny paliw w najbliżej przyszłości nie powinny się zwiększyć. RYNEK PALIW Jak wygląda Państwa strategia dotycząca rynku
Dla firm transportowych to ostatni moment na zmianę systemu na e-TOLL. Kierowcy pojazdów lekkich do 30 listopada 2021 r. na państwowych odcinkach autostrad A2 i A4 mogą korzystać z manualnego systemu poboru opłat lub z płatności w e-TOLL. System e-TOLL to nowoczesne rozwiązanie, oparte na technologii pozycjonowania satelitarnego.
Działalność w sektorze transportu drogowego TSL, choć kluczowa dla światowej gospodarki, okazuje się być niepokojąco kosztowna. Wysokie koszty operacyjne transportu drogowego są
W konsekwencji opcja ta może być korzystna dla firm transportowych, zwłaszcza największych przewoźników, niekoniecznie zaś dla przedsiębiorców działających na mniejszą skalę. Tych powinien zainteresować drugi sposób, czyli zakup większych ilości paliwa na stacjach benzynowych.
Blisko 40 proc. kosztów w transporcie to paliwo. Z pewnością warto przyjrzeć się wydatkom na zakup paliwa, aby przypadkowo nie narazić się na ponoszenie dodatkowych kosztów. Są to wydatki, które stanowią niemal 40% całkowitych kosztów ponoszonych przez przewoźników. Według raportu KE mogą one wynieść od 27% do nawet 37%.
Bardziej niepokojące dla firm transportowych są obserwowane od początku lutego wzrosty cen paliw, które wraz z inwazją na Ukrainę osiągnęły rekordowy poziom.
. Specjalizujemy się w dostarczaniu paliw do firm transportowych. Począwszy od tych najmniejszych posiadających jedno lub kilka aut, aż po przedsiębiorstwa, które posiadają flotę pojazdów każdego typu. Zdajemy sobie sprawę, że paliwo w transporcie odgrywa bardzo istotną rolę dlatego w pełni poczuwamy się do odpowiedzialności za spełnienie podstawowych kryteriów współpracy: najkorzystniejsze ceny najwyższa jakość paliw indywidualne podejście do każdego klienta Oferujemy następujące paliwa dla Państwa firmy: Olej napędowy (DIESEL) Benzynę Bezołowiową 95
Zgodnie z obowiązującymi przepisami pojazdy z węgierskimi tablicami rejestracyjnymi, w tym ciągniki i maszyny rolnicze, mają prawo do obniżenia oficjalnych cen paliw o 60 do 70 proc. Natomiast wszystkie inne pojazdy z obcą tablicą rejestracyjną nie mogą korzystać z tak obniżonych cen."Komisja zwraca się do władz węgierskich o przestrzeganie przepisów prawa UE w zakresie swobodnego przepływu towarów i usług, w tym usług transportowych, swobody przedsiębiorczości, swobodnego przepływu obywateli i pracowników, zasady niedyskryminacji oraz przepisów w sprawie powiadomień na mocy dyrektywy w sprawie przejrzystości jednolitego rynku" - czytamy w komunikacie. "Zapewnienie prawidłowego funkcjonowania jednolitego rynku ma szczególne znaczenie w obecnej sytuacji geopolitycznej, ponieważ stanowi on główny instrument przezwyciężenia obecnych destrukcyjnych skutków gospodarczych, wynikających z inwazji Rosji na Ukrainę. Jednostronne działanie na szczeblu krajowym i wprowadzanie dyskryminującego traktowania jest sprzeczne z zasadami swobodnego przepływu na jednolitym rynku i nie może stanowić rozwiązania" - dodano w piśmie mają teraz dwa miesiące na rozwianie zastrzeżeń zgłoszonych przez Komisję. W przeciwnym razie Komisja może podjąć decyzję o przejściu do drugiego etapu procedury. Jeśli Węgrzy niczego nie zmienią, ostatecznie sprawa można znaleźć swój finał w Trybunale Sprawiedliwości jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze putina przez co wegry tracą na turystyce bo kraj ładny i wart z groszami, bo tyle kosztuje litr paliwa na Węgrzech, to realna cena za plus kilkadziesiąt groszy, jak rok rocznie ze względu na bez pardonu pokazuje chciwość korporacji lub piętnuje inne polit panstwo nie byłoby w stanie dopłacać tyle do paliwa i to jeszcze dla wewnętrznego...czyli ukrom powinni podziękować za wojnę bo to przez nich konflikt narastał od 2014 najmniej.. U nas też ua dwa razy drożej powinni płacić ale to nie realne z tym rządemto samo powinna wprowadzić polska. Dość tankowania szwabskich baków tanim paliwem, do którego m wszyscy, w końcu biedniejsi od szwabów Polacy, będziemy przecież i tak dopłacać swoimi podatkamiOrban podpada wszystkim dookola i ma sie dobrze. Bo taki trend w " demokratycznych " krajach Wschodu jest.
08-07-2022 13:14Ceny paliw znowu w dół. Świetne wieści dla kierowców. Tyle zaoszczędzimy na stacjachPo wprowadzeniu przez Orlen promocji na paliwa dla stałych klientów, wiele innych sieci również wprowadziło obniżki. Między innymi to spowodowało, że ostatni tydzień przyniósł kierowcom sporą ulgę, jeśli chodzi o wydatki na paliwa. A to nie koniec dobrych informacji. Eksperci BM Reflex i E-Petrol prognozują, że w najbliższych dniach ceny mogą ponownie pójść w 20:27Uważaj gdzie tankujesz. Nie wszędzie da się zauważyć obniżki cenPo ogłoszeniu przez Orlen akcji promocyjnej na paliwa inne sieci nie chciały być gorsze i też wprowadzają promocje. za sprawą Orlenu ceny paliw poszły w dół, a spadki prawdopodobnie utrzymają się przez co najmniej kilka najbliższych dni. Jednak trzeba z rozwagą wybierać miejsce do tankowania, bo jest grupa stacji, które mogą w ogóle nie być zainteresowane wprowadzeniem 12:53Efekt promocji Orlenu. Tego nikt się nie spodziewałPromocja Orlenu wywołała na rynku niezłe zamieszanie i stała się wyzwaniem dla innych sieci stacji paliw. Musiały one szybko zareagować na obniżki koncernu. Swoje programy ogłosili Lotos i sieć BP. "W kolejnych dniach tendencja spadkowa dotycząca cen benzyn może się utrzymać. Wakacyjne ceny nigdy nie były tak wysokie, dlatego zainteresowanie ofertą dającą korzystne rabaty jest duże" - oceniają analitycy 20:33Benzyna tanieje na początek wakacji. Pomogła akcja Orlenu?Na początku pierwszego tygodnia wakacji średnie ceny 95-oktanowej, bezołowiowej benzyny spadły o 10 groszy w porównaniu z ubiegłym tygodniem - wynika z analizy ekspertów portalu E-Petrol. Jak oceniają analitycy, wpływ na to mogła mieć promocja Orlenu, która być może wymusiła na innych graczach na rynku korektę w 19:00Drastyczne podwyżki na stacjach. Ceny tego paliwa rosną w oczachO 16 groszy podrożał w ciągu tygodnia olej napędowy i jego średnia cena jest już niebezpiecznie blisko ośmiu złotych za litr - informują analitycy portalu E-Petrol. Co gorsza, ceny ON cały czas rosną. W ostatnim tygodniu nieco powodów do optymizmu mieli natomiast ci kierowcy, których samochody napędzane są benzyną i 14:28Państwo dopłaci do zakupu roweru? Będzie projekt nowych przepisówCeny paliw w Polsce szaleją i na niektórych stacjach za 95-oktanową benzynę trzeba już płacić powyżej ośmiu złotych za litr. Drożyzna spowodowała, że wiele osób przesiadło się na rower. Dlatego Partia Zieloni chce, by - podobnie jak w przypadku samochodów elektrycznych - rząd wprowadził dopłaty do zakupu rowerów. Politycy tego ugrupowania wkrótce złożą do Sejmu projekt ustawy w tej 15:50Fatalne wieści przed Bożym Ciałem. Ceny paliw mogą pójść jeszcze w góręW długi weekend czerwcowy tankowanie większości paliw może być jeszcze droższe - prognozują analitycy portalu E-Petrol. Jedynie w przypadku autogazu kierowcy mogą mieć powody do zadowolenia, możliwa jest bowiem obniżka cen. W ostatnich tygodniach ceny paliw, które przekraczają już nawet osiem złotych za litr, spędzają polskim kierowcom sen z 12:49Boom na szkolne wyjazdy wyciąga transport z dołka. Dobijają ceny paliw. "Klienci ostro się targują"Długo narzekali na posuchę, teraz nie mogą opędzić się od pracy. "Telefony się urywają" – mówią przewoźnicy w rozmowie z WP Finanse. Koniec roku szkolnego to czas wycieczek. Stojące bezczynnie na parkingach autokary nie są już zmartwieniem firm transportowych. Ale pojawiło się nowe: ceny. – Benzyna poszła tak w górę, że musimy zmieniać cenniki. Szkoły się targują, żeby zbić stawkę za dziecko, bo skarżą się rodzice. A potem słyszę, jak te same dzieci przepuszczają 100 zł na plastikowe miecze na stoisku z pamiątkami – opowiada właściciel firmy z 11:0410 zł za litr benzyny? "Wszystko jest możliwe. Sytuacja jest trudna"- Ten tydzień i kolejny przyniosą kolejne podwyżki cen paliw - powiedział w programie "Newsroom WP" Rafał Zywert, analityk BM Reflex. – Za litr benzyny będzie płacić ok. 8,20-8,30 zł. Podrożeje zapewne także olej napędowy. W ubiegły czwartek średnia krajowa dla diesla wynosiła 7,40 zł. W tym tygodniu będzie to 7,80-7,90 zł. I do takich poziomów musimy się przyzwyczajać. 10 zł za litr? Wszystko jest możliwe, to oznaczałoby skok cen ropy do poziomu 150 dol. za baryłkę. Sytuacja w tej chwili jest trudna. Przedłużający się konflikt na Ukrainie ma ogromny wpływ na 10:2910 zł za litr paliwa? "Pojawiają się pomysły, by wyświetlać cenę za pół litra"W ciągu miesiąca średnia cena benzyny PB95 w Polsce wzrosła o 1,22 zł - podała w poniedziałek Polska Izba Paliw Płynnych. Przed weekendem gruchnęła wiadomość, że Orlen zmienia pylony przy swoich stacjach, by zmieściła się na nich cena 10 zł za litr. Czy to możliwe? – Myślę, że przebudowa pylonów na stacjach Orlenu jest związana z cenami, to dotyczy także innych uczestników rynku - powiedział w programie "Newsroom WP" Rafał Zywert, analityk BM Reflex. – Pojawiają się już nawet pomysły, by na stacjach wyświetlać cenę za pół litra, by tak nie biła kierowców po oczach. W tej chwili wielkim problemem na rynku jest zmienność i nieprzewidywalność, dlatego wszyscy szykują także na ten negatywny, czarny 13:28Burza w Sejmie. Poszło o ceny paliw. Sasin: w Europie płacą w przeliczeniu 11 zł- Polacy płacą 7,30 zł za litr paliwa i rząd na tym żeruje - powiedział w Sejmie Adam Szłapka (KO). Do jego słów natychmiast odniósł się Jacek Sasin, wicepremier. - Proszę przestać kłamać. Dzięki temu, że Orlen zminimalizował swoje marże, a rząd "do absolutnego minimum" obniżył wszystkie narzuty na ceny paliw, dzisiaj mamy najtańsze paliwo w Europie - mówił szef MAP. - W wielu krajach Europy cena paliwa w przeliczeniu na złote przekracza 11 zł - 10:07Sasin obiecuje zarobki jak w Niemczech. Prof. Orłowski: niech Niemcy przyjadą do Polski na saksy- Polacy kiedyś będą mogli zarabiać jak Niemcy, ale warunkiem jest prowadzenie odpowiedniej polityki gospodarczej - powiedział w programie "Newsroom WP" prof. Witold Orłowski z Akademii Finansów i Biznesu Vistula, odnosząc się do słów wicepremiera Jacka Sasina. – Pan wicepremier obiecywał także wybory kopertowe i działające już nowe lotnisko. Sporo tego było, kto chce, niech wierzy. Pan Sasin nie ma skrupułów by obiecywać co rusz coś nowego i co jakiś czas o tym zapominać. Polska miała wstać z kolan. Dlaczego jest obietnica, że Polacy będą zarabiać tyle co Niemcy? Niech zarabiają dwa razy więcej. Niech Niemcy przyjeżdżają do nas na saksy. Niech nam zazdroszczą. Jeśli chodzi o ceny paliw i deklaracje, że rząd zrobił wszystko i więcej nie może, to już ta wypowiedź jest bliższa prawdy. Obniżka akcyzy i ścięcie podatków pośrednich faktycznie obniżyły ceny, ale państwo nie może tych rozwiązań stosować w nieskończoność. Niestety, z powodu nieudolnej polityki gospodarczej musimy się liczyć z tym, że przed nami wizja wielu lat z bardzo wysoką 11:57Ceny paliw będą rosły. "Szykujmy się na kryzys gospodarczy"- Kierowcy na stacjach paliw będą coraz bardziej przecierać oczy ze zdumienia. Mówiłem to jesienią ubiegłego roku, jeszcze przed atakiem Rosji na Ukrainę, że cena będzie podsycana przez kryzys pandemiczny i energetyczny prowokowany przez Rosję - powiedział w programie "Newsroom WP" Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny portalu Bieznesalert. – Gospodarka po pandemii odbijała, a zdolności do jej zaopatrywania się poblokowały. Na to nałożyła się wojna. Największy skok cen ropy - 30 proc. w górę - mieliśmy w dniu ataku Rosji, czyli 24 lutego. Dodając do tego inflację, drożejącego dolara, nie widzę podstaw do optymizmu. Trzeba szukać innych doraźnych rozwiązań, jak dofinansowanie komunikacji publicznej. Drożyzna podsycana przez Putina dodatkowo pogarsza sytuację, natomiast nie ma co uciekać przed sankcjami. Jeśli my ich nie nałożymy, zrobi to Kreml, nie ma co się łudzić. Zbliżamy się do kryzysu gospodarczego, trzeba mieć tego 13:57Paliwo po 8 zł? Premier: zrobiliśmy wszystko- Obniżyliśmy VAT na paliwo, obniżyliśmy akcyzę. Zobiliśmy wszystko, by koncerny paliwowe miały jak najniższą marżę - powiedział w czwartek premier Mateusz Morawiecki w trakcie wizyty w gospodarstwie rolnym w Michalinie (Mazowieckie). Ceny paliw przekroczyły barierę 7 zł za litr benzyny i oleju napędowego. I to mimo ochrony tarczy antyinflacyjnej, która ma działać do końca 13:36Co drożeje najbardziej? Wszystko. Ekspert wylicza: pieczywo, mąka, makarony, olej- Paliwa i nośniki energii – w tych kategoriach mamy do czynienie z kilkudziesięcioprocentowe wzrosty - powiedział w programie "Money. To się liczy" dr Jakub Olipra, ekspert Credit Agricole. - W dużej mierze to efekt wojny w Ukrainie i polityki Rosji. Jeśli chodzi o żywność, to drożeje właściwie wszystko. Najbardziej olej roślinny, do tego pieczywo, mąka, makarony i tłuszcze. To są takie kategorie szczególnie dotknięte przez wojnę. Ukraina jako producent żywności została wyłączona z rynku i mamy tego bolesne 13:37Ceny benzyny mocno w górę. Fatalne prognozy na najbliższy tydzieńCeny benzyny w najbliższych dniach będą się zbliżać do cen oleju napędowego. Jest prawdopodobne, że za bezołowiową "dziewięćdziesiątkę piątkę" przyjdzie nam zapłacić nawet 7 zł - prognozują w piątek analitycy portalu e-petrol. Diesel mocno podrożał już wcześniej, a teraz nadchodzi czas, w którym nawet delikatnie 17:10Koniec z ropą z Rosji. Oto jak wpłynie to na ceny paliwW reakcji na rosyjską agresję na Ukrainę Zachód chce odciąć się od rosyjskich surowców energetycznych. Jak rezygnacja z rosyjskiej ropy wpłynęłaby na ceny paliw w Polsce? - Musimy pamiętać o tym, ile można zarobić na sprzedaży poszczególnych produktów produkowanych z ropy z danego kraju. Uzyski z poszczególnych rodzajów paliw są różne. Są one dużo korzystniejsze w przypadku ropy arabskiej niż rosyjskiej. Przedstawiciele naszych koncernów paliwowych sugerują, że to jest do obronienia, jeśli chodzi o odczuwalność dla klienta, że nie będzie to szczególnie dotkliwe przejście - komentował w programie "Money. To się liczy" dr Jakub Bogucki, analityk E-Petrol. - Miejmy natomiast świadomość, że taka dywersyfikacja wymaga nakładów i w pewnym momencie może to być odczuwalne. Pytanie, czy ta odczuwalność zostanie w dużym stopniu przeniesiona na ostatecznego odbiorcę. Myślę, że może nam się to udać bez bolesnego uderzenia po kieszeni - 12:13Duża niepewność na rynku paliw. "Ponad 6 zł za benzynę i ponad 7 zł za diesla - te ceny zostaną z nami na dłużej"- Rysowanie dłuższej perspektywy w kontekście cen paliw w tym roku jest obarczone dużym ryzykiem błędu - powiedział w programie "Money. To się liczy" Jakub Bogucki, analityk e-petrol. – Mieliśmy od początku roku już wiele zaskoczeń natury ekonomicznej i politycznej. W krótkim terminie możemy powiedzieć, że utrzymywanie się cen na tych już znanych poziomach, czyli ponad 6 zł za benzynę i ponad 7 zł za diesla, zostanie z nami na dłużej. Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidywalnego, prognozujemy, że właśnie tyle będziemy płacić za paliwa na stacjach w najbliższych kilku tygodniach, a nawet miesiącach. I z tego należy się cieszyć, bo czynników stymulujących wzrosty jest wiele. Sytuacja na Ukrainie i odcinanie się państw UE od ropy z Rosji może wywołać podwyżki. W sloganie, mówiącym, że tanio już było, jest więc sporo 11:49Ceny wszystkich paliw w górę. Autogaz coraz bliżej 4 zł za litrBenzyna Pb98 za 7,06-7,20 zł/l, Pb95 za 6,67-6,82 zł/l, olej napędowy ON za 7,43-7,58 zł/l, autogaz LPG za 3,79-3,90 zł/l - to prognozowane średnie ceny paliw na stacjach w nadchodzącym tygodniu - od 9 do 15 maja 2022 r. Analitycy spodziewają się, że podwyżki obejmą wszystkie gatunki paliw. 02-05-2022 14:44"Katastrofa dla rosyjskiej gospodarki". Unia w końcu zada Moskwie bolesny cios?Ważą się losy wprowadzenia unijnego embarga na rosyjską ropę. W poniedziałek nadzwyczajna rada ministrów energii UE zajmie się kwestią bezpieczeństwa energetycznego Wspólnoty i odejścia od rosyjskich surowców energetycznych. Gdyby Unia wprowadziła embargo na ropę z Rosji, będzie musiała mierzyć się z wyższymi cenami tego surowca. Dla Rosji natomiast byłaby to prawdziwa katastrofa - komentuje w poniedziałek holenderski 07:49Orlen: spodziewamy się dwukrotnego wzrostu cen gazuPKN Orlen prognozuje dwukrotny wzrost cen gazu rok do roku. Powody są oczywiste: wojna w Ukrainie, próba wymuszenia przez Gazprom płatności za surowiec w rublach i zmiany regulacyjne wymuszające wypełnienie magazynów w Europie. Na rynku paliw panuje duża niepewność. - Mamy inflację i wzrost cen wszelkiego rodzaju surowców - tłumaczy Adam Czyżewski, główny ekonomista koncernu.
W sobotę, 9 kwietnia rano przed polsko-białoruskim przejściem granicznym w Koroszczynie skończyła się blokada tirów zmierzających do Rosji i na Białoruś zorganizowana przez ukraińskich i polskich aktywistów domagających się od Unii Europejskiej wprowadzenia całkowitego zakazu handlu z Rosją. Zakończyła się po tym, jak 8 kwietnia, w piątek, weszły w życie nowe sankcje nałożone przez UE na Rosję za inwazję na Ukrainę – w tym między innymi zakaz dla wszelkich rosyjskich i białoruskich przewoźników drogowych przewożenia towarów transportem drogowym na terenie UE, w tym w tranzycie. – Świętujemy zwycięstwo, które zbliża nas do naszego największego zwycięstwa, do pokonania wroga i zwycięstwa Ukrainy w tej strasznej wojnie, która toczy się na terenie Ukrainy – skomentowała dla PAP przerwanie protestu Natalia Panchenko, inicjatorka protestu. W chwili, kiedy zakończyła się blokada w Koroszczynie, na odprawę po polskiej stronie oczekiwało około 1200 tirów. W praktyce to oznacza, że na wjazd do Białorusi musiały one oczekiwać nawet kilka dni. Zwłaszcza że, delikatnie mówiąc, polscy celnicy bardzo wnikliwie kontrolują teraz każdy ładunek na Wschód przez Polskę, co dodatkowo wydłuża czas odprawy. Kilka dni oczekiwania na granicy polsko-białoruskiej to była w zasadzie norma w marcu i w kwietniu. Podobna sytuacja jak w Koroszczynie była też na przejściu granicznym w Bobrownikach. Transport drogowy ze Wschodem po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę stał się więc ekstremalnie trudny i w ogromnej części zablokowany. – Dane pokazują, że na skutek wojny popyt na usługi transportowe na Wschód zmalał o blisko 97 proc. w przypadku Ukrainy oraz o około 70 proc. i 60 proc. w przypadku odpowiednio Rosji i Białorusi. Wielu pracowników z dnia na dzień straciło swoje źródło dochodu, utrzymania. Część z nich, która zachowała pracę, podejmuje się obecnie bardzo niebezpiecznych oraz ryzykownych zleceń, narażając swoje zdrowie i nierzadko życie – mówi Łukasz Medaj, prawnik, specjalista ds. prawa przewozowego z Kancelarii Transportowej Legaltrans. Wojna na Ukrainie uderzyła w polski transport drogowy, w chwili kiedy jego znaczenie dla gospodarki Polski i Europy jest największe w historii, co pokazują dane z raportu „Transport drogowy w Polsce 2021+”, opracowanego przez SpotData na zlecenie i przy współpracy ze związkiem pracodawców Transport i Logistyka Polska. Partnerami tej opublikowanej z początkiem kwietnia publikacji są dobrze znane firmy z rynku transportowego Inelo i Wielton Group. Czytamy w niej że transport drogowy towarów jest jedną z trzech największych branż polskiej gospodarki, obok handlu hurtowego i detalicznego. Bezpośredni udział sektora transportu i magazynowania w polskim PKB wynosi 6 proc. , ale jego znaczenie dla gospodarki jest znacząco wyższe. – Z szacunków TLP i SpotData wynika, że transport jest jedną z krytycznych pozycji kosztowych dla branż, które wytwarzają 50 proc. polskiego PKB. Jednocześnie firmy transportowe zatrudniają milion osób, wożą 85 proc. polskiego eksportu i płacą ponad 16 mld zł podatków do budżetu państwa i samorządów – czytamy w raporcie. Zdaniem Ignacego Morawskiego, dyrektora SpotData, można powiedzieć, że transport drogowy wozi polski sukces gospodarczy. Wzrost PKB w ostatnich dwóch dekadach opierał się w dużej mierze na wzroście eksportu. – Firmy transportowe odgrywają ogromną rolę w tym wzroście, nie tylko poprzez przewóz towarów innych firm, ale też poprzez sprzedaż własnych usług dla klientów zagranicznych w ramach kabotażu i cross-trade. Co więcej, pełnią one istotną rolę w rozwoju nowoczesnej branży handlowej, która przechodzi gwałtowną transformację w kierunku e-handlu. Nie każdy dostrzega gołym okiem, że polski handel należy do najbardziej dynamicznych i nowoczesnych w Unii Europejskiej, w czym firmy transportowe też mają swój udział – tłumaczy. Polskie firmy transportu drogowego, których jest 125 tys., mają poza tym ogromny wkład nie tylko do polskiej, ale całej europejskiej gospodarki. W 2008 roku polscy przewoźnicy wozili 8 proc. towarów transportowanych drogami z Niemiec do Francji, a w 2020 roku – już jedną czwartą. Wożą też ponad 20 proc. towarów w transporcie drogowym z Niemiec do Włoch, Czech i Wielkiej Brytanii. Co przy tym ważne, cały czas polski transport w Europie się rozwija, mimo wprowadzania niekorzystnych dla polskich przewoźników regulacji prawnych na Zachodzie oraz na poziomie Unii Europejskiej – o tym więcej za chwilę. Rynek europejski odpowiada bowiem za największy wzrost pracy przewozowej wykonywanej przez polskie przedsiębiorstwa. – Najszybciej rośnie jednak praca przewozowa wykonywana w cross-trade (przewóz między innymi krajami poza Polską) oraz w kabotażu (przewóz w ramach innych krajów), która w ostatniej dekadzie rosła w średnim tempie 9,4 proc. rocznie. Praca przewozowa w eksporcie, imporcie i przewozach krajowych rosła zaś w tempie między 4 a 5 proc. rocznie – czytamy w raporcie. Teraz polscy przewoźnicy muszą się zmierzyć z szeregiem poważnych wyzwań. Utrata zamówień związanych z importem i eksportem na Wschód to tylko część ich problemów. Jednym z nim jest wejście w życie kolejnych unijnych regulacji związanych z tzw. Pakietem Mobilności. – Pakiet Mobilności wprowadził liczne zmiany w przepisach odnoszących się do czasu jazdy i odpoczynków kierowców, sposobu delegowania kierowców, sprawiedliwej konkurencji – czyli równego dostępu do rynku państw Wspólnoty Unii Europejskiej – oraz tachografów. Zamysłem Pakietu Mobilności jest również poprawa warunków płacy kierowców, szczególnie w państwach, w których płaca minimalna nie jest zbyt wysoka – mówi Łukasz Medaj. W praktyce te przepisy doprowadziły do znaczącego wzrostu kosztów w polskich firmach transportowych realizujących przewozy poza granicami Polski. – Oznacza to wzrost kosztów wynagrodzenia kierowcy o 500–600 euro miesięcznie. Pomnóżmy to przez liczbę 150 kierowców i widzimy, z jaką skalą nowych wydatków mamy do czynienia – mówi Ireneusz Pacia, właściciel Antrans Group, firmy transportowo-spedycyjnej z Olkusza od lat działającej na Zachodzie, w tym na rynku włoskim i w krajach Skandynawii. Wyższe wynagrodzenia kierowców to niejedyny problem związany z Pakietem Mobilności. – To również dodatkowe obowiązki administracyjne i kadrowe, które obciążają nas dodatkowo – dodaje Ireneusz Pacia. W sumie cały Pakiet Mobilności, jego zdaniem, znacząco uderza w konkurencyjność polskich firm. Kolejnym dużym problemem dla firm transportowych są wysokie ceny paliw, będące głównie konsekwencją rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Na początku roku olej napędowy kosztował nieco ponad 4,50 zł netto za litr, a pod koniec marca aż 7 złotych. – To dla nas gigantyczny problem. W końcu mniej więcej połowa naszych kosztów to paliwo – mówi Arkadiusz Wiśniewski, właściciel firmy transportowej Husar z Gostynina. Problemem, jak dodaje, nie jest przy tym tyko wysoka cena oleju napędowego. – Przeszkadza bardzo duża zmienność jego cen. Skoki są nagłe i duże, co niezwykle utrudnia nam precyzyjną wycenę zamówień – dodaje Arkadiusz Wiśniewski. Zarówno Antrans Group, jak i Husar dotyka również problem braku kierowców. Choć może nie aż tak, jak wiele innych polskich firm transportowych, które w większym stopniu korzystały z pracy zagranicznych kierowców, w tym pochodzących z Ukrainy. – Konsekwencją konfliktu zbrojnego na terytorium Ukrainy stał się także nagły odpływ kierowców – obywateli tego państwa z rynku pracy, którzy powrócili bronić swojej ojczyzny. Przed wybuchem wojny w polskich firmach transportowych pracowało ponad 105 tys. kierowców pochodzących z Ukrainy. Dzisiaj jest ich prawie o 40 proc. mniej. W przedsiębiorstwach, w których Ukraińcy stanowią 80 proc., a nawet 100 proc. wszystkich pracowników, współczynnik ten może być jeszcze większy – tłumaczy Łukasz Medaj. Problemem jest również to, że wejście w życie Pakietu Mobilności zbiegło się w czasie ze sporymi zmianami podatkowymi. Przez to część firm transportowych, głównie wykorzystujących w przewozach od 1 do 3 pojazdów, powoli wygasza swoją działalność. Co będzie dalej? – Aktualny czas powinniśmy jednak traktować jak okres przejściowy, po którym ci, którzy przetrwają, będą mogli jeździć za godne – europejskie stawki. Oferują je już powoli firmy na między innymi rynku niemieckim i francuskim, które zauważają stopniowe przerwy w łańcuchu dostaw, bardzo niekorzystnie wpływające na całość gospodarki europejskiej – mówi Łukasz Medaj.
Wśród wielu kosztów, jakie muszą ponosić właściciele firm transportowych, znajduje się paliwo. Liczne wahania ceny tego surowca utrudniają prowadzenie biznesu. Sprawiają, że zysk na danej transakcji może ulec zmianie, dlatego branża spedycji musi brać pod uwagę jej modyfikacje. Od czego zależy cena paliwa? Na cenę paliwa wpływa wiele czynników, dlatego występują liczne jej wahania nawet na przestrzeni jednego miesiąca. Przede wszystkim koszt sprzedaży surowca zależy od ceny jego nabycia. Następnie dodawana jest do niego marża rafineryjna, a także marża narzucana przez stację paliwową. Z tego względu cena paliwa w poszczególnych sieciach może znacząco się różnić. Na cenę paliwa ogromny wpływ mają także liczne podatki, które nalicza państwo. A tych jest naprawdę sporo. Surowiec jest obwarowany opłatą paliwową, akcyzą na paliwo, a ponadto podatkiem VAT. Patrząc na cenę paliwa przez pryzmat globalny, na jego koszt wpływa również cena baryłki ropy naftowej. Im jest ona wyższa, tym więcej zapłacimy na stacji benzynowej. Ponadto jest ona bezpośrednio powiązana z dolarem amerykańskim. Jeśli więc wartość zagranicznej waluty rośnie, wówczas można spodziewać się rychłych wzrostów ceny paliwa. Jak paliwo wpływa na cenę transportu? Paliwo jest jednym z największych kosztów zmiennych, jakie musi ponosić firma transportowa. Szacuje się, że może wynosić aż 40% wydatków ponoszonych na działalność, dlatego znacząco wpływa na cenę całego przedsięwzięcia. Wzrost kosztu pojedynczej baryłki ropy naftowej czy siły dolara amerykańskiego może znacząco obniżyć rentowność spedycji. W przypadku kontraktów długoterminowych zazwyczaj stosuje się zapisy o obniżeniu stawki za transport, jeśli cena paliwa spadnie. Analogicznie wygląda to również w przypadku wzrostu kosztów surowca. Warto jednak podkreślić, że nie każdy decyduje się na taki zapis w umowie. Zmiana ceny paliwa znacząco wpływa więc na ostateczny zysk. Brak stabilnej sytuacji na rynku paliw sprawia, że wielu właścicieli firm transportowych z niepokojem spogląda w przyszłość. W umowach starają się zawrzeć przepisy, które jak najbardziej niwelują negatywny wpływ ceny surowca na opłacalność przedsięwzięcia. Na szczęście nie jest to jedyny sposób. Sposoby niwelowania wpływu ceny paliwa Jednym ze sposobów na zniwelowanie wpływu ceny paliwa na opłacalność spedycji jest stosowanie nowoczesnych silników w pojazdach. Umożliwiają one osiągnięcie znacznie niższego spalania surowca niż ma to miejsce w przypadku ich tradycyjnych odpowiedników. Dobrą praktyką jest także przeprowadzenie wśród kierowców szkolenia z ecodrivingu, który pozwoli zaoszczędzić nawet kilka tysięcy złotych na jednym pojeździe w ciągu roku. Za niższe spalanie paliwa odpowiada także odpowiednia konstrukcja pojazdu. Samochody ze specjalnymi podzespołami są już dostępne na rynku. Choć ich cena jest nieco wyższa niż w przypadku tradycyjnych samochodów, różnica ta szybko się zwróci. Szczególnie wówczas, kiedy cena paliwa poszybuje w górę i konkurencja będzie zmuszona podnieść cenę za spedycję. Dobrym zamiennikiem dla tradycyjnego surowca są paliwa alternatywne. Mowa tutaj głównie o LPG, czyli skroplonym gazie oraz biopaliwach. Instalacje pozwalające na ich wykorzystanie cieszą się dużą popularnością od lat. Paliwo jest jednym z najważniejszych czynników mających wpływ na ceny usług w branży transportowej. Wahania kosztów tego surowca zmuszają przedsiębiorców do poszukiwań alternatywnych rozwiązań. Te na szczęście czekają gotowe do wdrożenia.
ceny paliw dla firm transportowych